Discussion:
Red. Michalkiewicz o donosie p. Maszkowskiego na RM
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
brat_olin
2011-05-19 13:41:26 UTC
Permalink
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2044

Groteska radiofoniczno-telewizyjna
Felieton . tygodnik "Nasza Polska" . 17 maja 2011

Po kuriozalnym liscie, jaki mój byly przyjaciel Jan Dworak, bedacy obecnie
przewodniczacym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji skierowal do ojca
Tadeusza Rydzyka, by Radio Maryja zaniechalo emitowania audycji, które moga
zawierac tresci dyskryminujace ze wzgledu na narodowosc, mialem wystapic do
niego z listem otwartym - ale po krótkim namysle uznalem, ze to za duzo
parady - bo gdybym nawet przemówil jezykiem ludzi i aniolów - przeciez go
nie przekonam. Nie dlatego, bym nie mial argumentów, ale mysle, ze dlatego,
iz wszystkie te argumenty nie beda w stanie przewazyc tego jednego, o którym
pisze Konstanty Idefons Galczynski w "Refleksjach z nieudanych rekolekcji
paryskich": "Posade przeciez mam w tej firmie klamstwa, zelaza i papieru.
Kiedy ja strace - kto mnie przyjmie?"

Przede wszystkim zdumienie moje budzi okolicznosc, ze pan prezes Dworak
potraktowal serio donos pana Rafala Maszkowskiego, który najwyrazniej nie ma
nic lepszego do roboty, tylko podsluchiwac Radio Maryja, czy aby nie ulega
sprosnym bledom Niebu obrzydlym. Skad u pana Maszkowskiego taka pasja - Bóg
jeden wie - ale w stosunku do Radia Maryja wykazuje on prawdziwa
zapamietalosc. Rosjanie powiadaja, ze "kazdyj durak po swojemu s uma
schodit", wiec nic nie powinno nas dziwic, chociaz z drugiej strony chyba
tylko w naszym nieszczesliwym kraju tego rodzaju inicjatywy potrafia
uruchomic cala panstwowa machine. Inna rzecz, ze mamy rok wyborczy, kiedy
wszyscy w trosce o posady dostaja amoku, no a w amoku - wiadomo: mozliwe
jest wszystko. Poza tym Krajowa Rada i jej przewodniczacy chyba z mocy
ustawy musi reagowac na wszystkie, niechby nawet najbardziej absurdalne
donosy - ale cóz; sam tego chciales Grzegorzu Dyndalo, przyjmujac posade w
takiej operetkowej instytucji. Zatem o ile jeszcze móglbym pojac, ze pan
przewodniczacy Dworak udziela panu Maszkowskiemu lagodnej odpowiedzi - bo
juzci, wiadomo, ze pewnym ludziom lepiej otwarcie sie nie sprzeciwiac - o
tyle trudniej mi zrozumiec przyczyny, dla których zwrócil sie on do tak
zwanych "ekspertów" z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy do spostrzezen pana
Maszkowskiego dolozyli porcje wlasnych madrosci - a zwlaszcza, ze zdecydowal
sie pod tymi madrosciami podpisac wlasnym imieniem i nazwiskiem.

Ale incipiam. Pan Maszkowski, a za nim równiez "eksperci" uznali, ze uwagi
Jana Kobylanskiego o potrzebie wiekszej reprezentacji polityków pochodzenia
polskiego we wladzach Rzeczpospolitej mialy charakter dyskryminujacy ze
wzgledu na narodowosc. Nie wiem, kim sa ci "eksperci", ale wydaje mi sie, ze
za madrzy, to oni nie sa. Jan Kobylanski zaprezentowal bowiem poglad, który
moze byc sluszny, albo nie - ale z cala pewnoscia nie ma charakteru
dyskryminujacego. Przyjete bowiem przez niego kryterium pochodzenia
etnicznego w pewnych sytuacjach moze byc bardzo wazne - na przyklad w
sytuacji istniejacego obecnie polsko-izraelskiego konfliktu interesów na tle
tak zwanych "rewindykacji majatkowych". Obecnosc, a zwlaszcza
nadreprezentacja we wladzach Rzeczypospolitej osób zwiazanych
sentymentalnie, a zwlaszcza, nie daj Boze, organizacyjnie z Izraelem,
moglaby doprowadzic do zaniedbania, a nawet poswiecenia polskich interesów
panstwowych. Nie zawsze musi tak byc - ale takiego ryzyka niepodobna z góry
wyeliminowac, wiec kryterium etniczne jest jak najbardziej uzasadnione - tak
samo zreszta, jak kazde inne. Jestem troche zazenowany, ze musze takie
proste rzeczy tlumaczyc uniwersyteckim "ekspertom", ale cóz zrobic - w
takich czasach zyjemy.

Zeby bylo smieszniej, przypomne rozmowe francuskiego dziennikarza Guy
Sormana z s.p. drem Markiem Edelmanem w jego lódzkim mieszkaniu. Bylem jej
swiadkiem, bo umówilem Guy Sormana z drem Edelmanem, a nawet go do Lodzi
zawiozlem. W pewnym momencie Sorman zapytal dra Edelmana, czy nie obawia sie
wzrostu w Polsce nastrojów antysemickich z powodu nadreprezentacji w
polskich wladzach osób pochodzenia zydowskiego. Dr Edelman sie zachnal, ze
jaka tam niby "nadreprezentacja", ale wtedy jego rozmówca zaczal wyliczac te
osoby po nazwiskach. Skad to wszystko wiedzial - nie wiem, chociaz nie od
rzeczy bedzie dodac, ze Guy Sorman jest równiez z pochodzenia Zydem, w
dodatku o polskich korzeniach - ale widzialem, ze ta jego wyliczanka zrobila
wrazenie nawet na doktorze Edelmanie, który o tubylczych wladzach sam tez
przeciez cos musial wiedziec. Zatem troche skonfundowany odpowiedzial, ze
nie, ze zadnego wzrostu nastrojów antysemickich z tego powodu sie nie
obawia - i rozmowa potoczyla sie dalej. Jesli zatem Zyd francuski moze o
takich sprawach swobodnie rozmawiac sobie z Zydem polskim, a nastepnie taka
rozmowe we Francji opublikowac, to dlaczego tego samego nie moze zrobic w
Polsce Jan Kobylanski? Czyzby dlatego, ze nalezy do narodu mniej
wartosciowego? Oto do jakich wniosków mozna dojsc, traktujac serio
ekspertyzy "ekspertów".

Na domiar zlego, za "dyskryminujaca" ze wzgledu na narodowosc uznana zostala
równiez moja wypowiedz na antenie, ze za sprawa "Gazety Wyborczej", która w
tej, podobnie jak w wielu innych sprawach kieruje sie solidarnoscia rasowa -
USOPAL, a w szczególnosci jego walne zebrania, maja w pewnych srodowiskach
reputacje czegos w rodzaju sabatu czarownic. Otóz wlasnie pani red. Dominika
Wielowieyska piszac w "GW" o zjezdzie USOPAL uzyla okreslenia "sabat" - ale
tego "eksperci" pewnie nie zauwazyli, podobnie jak nie osmielili sie
zauwazyc, ze "GW" w wielu sprawach kieruje sie solidarnoscia rasowa.
Dlaczego nie mozna tego zauwazyc, a zauwazywszy - o tym powiedziec -
doprawdy nie pojmuje - chyba, ze zarówno "eksperci", jak i Krajowa Rada
Radiofonii i Telewizji wykonuja zadanie stopniowego dlawienia w Polsce
wolnosci slowa. To jest niestety mozliwe i z tego powodu równiez osobiscie
jest mi przykro, bo w latach 70-tych razem z panem Janem Dworakiem w ramach
Ruchu Obrony Praw Czlowieka i Obywatela walczylismy o wolnosc slowa - ja
równiez w ten sposób, ze poza zasiegiem cenzury wydawalem miesiecznik
"Gospodarz", który nawet wlasnorecznie drukowalem. A dzisiaj pan
przewodniczacy Jan Dworak - po stronie logofagów i totalniaków. Co za hanba,
co za wstyd!

Stanislaw Michalkiewicz
--
Smart questions to stupid answers
Jurgen
2011-05-19 19:14:20 UTC
Permalink
po co cytujesz idiote dla ktorego obrazac w imie wyznawanych przez siebie i sobie podobnych wykolejencow "wartosci" to wolnosc slowa ?
--
pozdrawiam
Jurek
boli mnie czolo, mostek i ramiona
brat_olin
2011-05-19 21:13:51 UTC
Permalink
Post by Jurgen
po co cytujesz idiote dla ktorego obrazac w imie wyznawanych
< przez siebie i sobie podobnych wykolejencow "wartosci" to
Post by Jurgen
wolnosc slowa ?
Przeciez on nikogo nie obraza. Nawet o gomorytach nie napisalby, ze
"idioci" czy "wykolejency" - i nawet wspiera, znaczy jesli Tusk
zniesie podatek od darowizn. Logiczne!
Post by Jurgen
boli mnie czolo, mostek i ramiona
Wspolczuje, po katolicku!

--
Smart questions to stupid answers
Jurgen
2011-05-20 05:18:39 UTC
Permalink
Post by brat_olin
Post by Jurgen
po co cytujesz idiote dla ktorego obrazac w imie wyznawanych
< przez siebie i sobie podobnych wykolejencow "wartosci" to
Post by Jurgen
wolnosc slowa ?
Przeciez on nikogo nie obraza. Nawet o gomorytach nie napisalby, ze
"idioci" czy "wykolejency" - i nawet wspiera, znaczy jesli Tusk
zniesie podatek od darowizn. Logiczne!
odpowiedz godna twej sygnaturki, brawo :)
zrozumienia z twojej strony nie oczekiwalem :)))
Post by brat_olin
Post by Jurgen
boli mnie czolo, mostek i ramiona
Wspolczuje, po katolicku!
no to mnie bedzie jeszcze bardziej bolalo
--
pozdrawiam
Jurek
boli mnie czolo, mostek i ramiona
Sylwester Łazar
2011-05-19 22:10:51 UTC
Permalink
Post by Jurgen
po co cytujesz idiote dla ktorego obrazac w imie
Ty obrażasz, więc uważaj.
S.
Jurgen
2011-05-20 05:16:18 UTC
Permalink
Post by Sylwester Łazar
Post by Jurgen
po co cytujesz idiote dla ktorego obrazac w imie
Ty obrażasz,
nazywam zgodnie z medyczna definicja dla tego przypadku :)
Post by Sylwester Łazar
więc uważaj.
na co ? chciales postraszyc ? lol :)
--
pozdrawiam
Jurek
boli mnie czolo, mostek i ramiona
Sylwester Łazar
2011-05-20 07:37:27 UTC
Permalink
Post by Jurgen
na co ? chciales postraszyc ? lol :)
Nie, przecież mnie nie obraziłeś.
Myślałem o Panu Michałkiewiczu.

Chodzi o to, że katolicy, jak zresztą Niemcy, Rzymianie, Żydzi, Cyganie i
inni, mają skończoną cierpliwość.
I tak sobie myślę, że Pan Michałkiewicz może czasem po prostu "w pysk
walnąć" jeśli się pojawi ktoś obrażający go w zasięgu.

Ja na ten przykład mam blisko 100 kg wagi.
Po ostatnim, kolejnym cięciu piłą spalinową drzewa na opał, zauważam, że z
łatwością trzymam jedną reką piłę co ma z 6 kg - w jednej ręce.
I teraz wydaje mi się, że jakby zjawił się taki facet, co to oprócz takiego
opluwania mnie w internecie, pojawił się koło mnie,
to mimo mojej głębokiej wiary, pamięci o nadstawieniu drugiego policzka...
no ciężko mi by było się powstrzymać :-)
S.
Skrypëk
2011-05-26 18:13:48 UTC
Permalink
Post by Sylwester Łazar
Post by Jurgen
na co ? chciales postraszyc ? lol :)
Nie, przecież mnie nie obraziłeś.
Myślałem o Panu Michałkiewiczu.
Chodzi o to, że katolicy, jak zresztą Niemcy, Rzymianie, Żydzi,
Cyganie i inni, mają skończoną cierpliwość.
To niech się w końcu wyprowadzą do swojego Watykanu i odpieprzą od Polaków.
Nam też się już kończy cierpliwość do katolickich kolaborantów i okupantów.
Loading...